― Słów kilka na temat witryny.
Początki
Mając niespełna dwanaście lat, z fascynacją przeglądałam strony www o komiksie Witch. Wówczas gazeta zaczynała dopiero prosperować, zatem każdą najmniejszą ciekawostkę traktowałam na wagę złota. Ambitnie zdecydowałam, że również stworzę własną witrynę, by kiedyś, w dalekiej przyszłości, dorównać swym idolom. Zapał nie okazał się słomiany - wzięłam się do pracy. Bardzo pomógł mi tata, istny spec komputerowy. Bez niego nie dałabym rady, aczkolwiek dziwię się, że miał tak wiele cierpliwości wobec kapryśnej, wymagającej córeczki. Ojcowska miłość?
Rozwój
Strona powstała 2 stycznia (data mych urodzin) 2004 roku, pod adresem violet.xu.pl. Oprawa graficzna była w wręcz opłakanym stanie - nie wiedziałam nawet, że istnieje taki program, jak Photo Shop. Mimo wszystko, starałam się nadrobić treścią. Z czasem jednak, szło coraz lepiej, zyskałam skromną popularność oraz stałych bywalców wyczekujących nowości. Rok po założeniu witryny, tata zgodził się na zakupienie domeny .pl, co wzmocniło moją pozycję w internetowym świecie.
Niestety, nie zawsze było różowo. Kilka razy, niczym zmęczony galopem koń, padł serwer, przekroczyłam transfer, do plików dobrali się hakerzy, lub zwyczajnie miewałam kryzysy i wielokroć zamierzałam odejść.
Punkt zwrotny
Ze Zlotem organizowanym w 2006r. wiązałam wielkie nadzieje. Violet.pl tętniło życiem, dopieszczone i łase na pochwały. Zgłosiłam się do konkursu redakcji na najlepszą www o Witch. Muszę zaznaczyć, iż rok wcześniej przeżyłam niemałe rozczarowanie, gdy swego rodzaju rywalizację o identycznej tematyce wygrał blog prowadzony przez Kirę & Teyaq, choć owe wydarzenie wywołało u mnie jeszcze silniejszą mobilizację. Tak więc, przepełniona wiarą, prosiłam fanów, by trzymali kciuki [oraz głosowali na mnie].
Z niecierpliwością oczekiwałam godziny 16:30 - terminu ogłoszenia wyników. I... Nie wierząc w realizację marzenia... Wygrałam! W podskokach weszłam na scenę i odebrałam dyplom. Niesamowite uczucie. Osiągnęłam cel, do którego uparcie, w ciągu dwóch lat dążyłam! Wtedy też nastąpiło zwątpienie. Co dalej? Strony o Witch znikały, autorki stwierdziły, że komiks ich już nie fascynuje, jak niegdyś. Poważnie rozpatrywałam opcję przebudowy na stronę domową. W rezultacie, zastanawiałam się parę miesięcy, aż w końcu wróciłam, z uwielbianą magią. Niestety, cząstka dawnej pasji uleciała, i po upływie kolejnych miesięcy postanowiłam nieco przebudować Violet.pl, poświęcając stronę również sobie. Co z tego wyniknie? Przekonajmy się!
Wersje
A oto dawne szablony Violet.pl (uszeregowane chronologicznie):









